30lecie 3 SLIDER
04.22.17

30 lat z cukrzycą!

Spontaniczny filmik na 30-lecie współpracy z cukrzycą! Dokładnie 22 kwietnia 1987 roku okazało się, że mam cukrzycę. Był szok i ogromny lęk o przyszłość. 30 lat później – na wakacjach, z córeczką i mężem i bez żadnych powikłań – zebrałam parę spostrzeżeń o tym, jak […]

czytaj więcej
screen-shot-2016-10-07-at-17-35-24
10.07.16

Kasia, 11 lat: z cukrzycą można żyć normalnie

Choć jeszcze wizji Edu-Cukrzycy nawet nie było, już w wieku 11 lat nie wstydziłam się o cukrzycy mówić i dzielić swoimi doświadczeniami. Nie miałam też wątpliwości, że z cukrzycą „można żyć jak normalny człowiek” (pod warunkiem, że „się ją wyrówna”), że nie wszyscy o cukrzycy […]

czytaj więcej
Union_flag_1606_(Kings_Colors).svg
07.13.16

Premier Wielkiej Brytanii ma cukrzycę T1!

„Z cukrzycą typu 1 można wszystko!” – podkreśla Theresa May, ówczesna minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii. 13 lipca 2016 pani May została nowym premierem Wielkiej Brytanii. To chyba pierwsza w historii osoba na tak ważnym i eksponowanym stanowisku, która… ma cukrzycę typu 1. Zdiagnozowano ją u […]

czytaj więcej
Źródło: Henry Gray (1918) Anatomy of the Human Body
01.20.16

Fakty (i mity) o przeszczepach trzustki

Widzieliście materiał Faktów o przeszczepach trzustki? Na pewno! Poniżej artykuł podsumowujący fakty, a raczej mity przekazane przez popularną stację o przeszczepach trzustki. Czy to faktycznie „ratunek” dla wszystkich osób z cukrzycą? Czy metoda na „wyleczenie” cukrzycy? Jesli tak, to czemu nie jest powszechnie stosowana, a […]

czytaj więcej

Fakty o przeszczepach trzustki


Widzieliście materiał Faktów o przeszczepach trzustki? Na pewno! (a jesli nie to znajdziecie je klikając tu). Ja obejrzałam, przemyślałam, obejrzałam ponownie…. I mam parę wniosków:

  • Podziwiam Małgosię Rudnik za jej upór, dążenie do poprawienia swojej sytuacji, zaangażowanie, poszukiwanie nowych rozwiązań – podziwiam, że zdecydowała się jako pierwsza w Polsce na taką operację. Podziwiam i życzę wszystkiego co najlepsze!
  • Materiał Faktów był jednak bardzo tendencyjny i… moim zdaniem szkodliwy. Bo czego dowiedzieliśmy się z materiału: że jest interwencja, która „wyleczy cukrzycę“, w związku z czym cukrzyca już nie musi być problemem. Jestem pewna, że macie za sobą już „rozmowy“ z bliskimi i dalszymi znajomymi, którzy zapewnili Was, że nareszcie nie będziecie mieć cukrzycy, więc szybko do szpitala i na stół!
  • „Spodobał“ mi się cytat: „w Polsce jest 3 mln chorych na cukrzycę, a kolejka do przeszczepu trzustki bardzo mała. W ubiegłym roku przeszczepiono zaledwie 9 samych trzustek“. Człowiek od razu zaczyna sobie myśleć: jak to, jest metoda, a nikt jej nie może stosować? A to chore państwo! A to %$#^$%^ NFZ, a to firmy farmaceutyczne, a to tacy i owacy lekarze“. UWAGA! To manipulacja, a wręcz nadużycie – po pierwsze jeśli mówimy o 3 milionach osób z cukrzycą, to mówimy o znacznej większości osób z cukrzycą typu 2. Przeszczep trzustki w cukrzycy typu 2 NIE WYLECZYMY cukrzycy, bo nie w trzustce leży problem. Problemem jest INSULINOOPORNOŚĆ, a nie brak insuliny. U osób z T2D trzustka produkuje insulinę, nawet w większych ilościach niż u osób zdrowych, więc co z tego, że wymienimy ten narząd?
  • No dobrze, ale czy jest to sposób leczenia dla osób z cukrzycą typu 1? Dla Małgosi na pewno była to dobra metoda. Małgosia jednak rozważała wszystkie za i przeciw, podeszła bardzo świadomie do problemu i dobrze wiedziała czego chce. Małgosia miała przy tym także trudności z prowadzeniem cukrzycy, mimo usilnych starań wyniki samokontroli były kiepskie, skarżyła się też na nieświadomość hipoglikemii. Oprócz tego wspomina, że pojawiły się u niej już przewlekłe powikłania cukrzycy i stwierdziła, albo wykonam ten radykalny krok, albo będzie tylko gorzej. Zdecydowanie polecam wywiad z Małgosią przeprowadzony przez inną Małgosię (pozdrowienia!) – znajdziecie go klikając tutaj. Koniecznie przeczytajcie jej relację po 1,5 roku po przeszczepie.
  • Lekarze diabetolodzy faktycznie sceptycznie podchodzą do przeszczepów trzustki, ale nie jest to nieuzasadnione. Poniżej trochę faktów i informacji – dlaczego.
  1. Przeszczepy trzustki to nie „nowatorska” metoda. Wykonuje się je już od kilkudziesięciu lat, jednak nigdy i nigdzie na świecie nie na szeroką skalę.
  2. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że do przeszczepu kwalifikowane są osoby, które:
  • mają cukrzycę typu 1 już długo, według zasad przyjętych przez system opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii – co najmniej od 20 lat i nie mają innych dodatkowych chorób nie wynikających z cukrzycy.
  • Rozwinęły się już powikłania cukrzycy takie jak retinopatia, nefropatia, neuropatia itp.
  • Mimo nowoczesnych terapii i zaangażowania pacjenta w samokontrolę ta nadal jest bardzo nieefektywna, związana z tzw. „chwiejną cukrzycą” (ale uwaga, „chwiejna cukrzyca” to tak naprawdę rzadkość, a wielu diabetologów i endokrynologów w ogóle uważa, że czegoś takiego w medycynie nie ma – ich zdaniem zła samokontrola jest wypadkową braku wiedzy, edukacji, złego reżimu terapeutycznego i niewielkiej motywacji pacjenta to działań, co większości przypadków jest prawdą, choć niezawsze).
  • Wskazaniem jest także nieświadomość sygnałów hipoglikemii i częste występowanie powikłań ostrych cukrzycy, takich jak kwasica ketonowa i ciężka hipoglikemia.

(Zródła: tutaj i tu)

  1. Wykonuje się 3 rodzaje przeszczepów: równoczesny przeszczep trzustki wraz z nerką, przeszczep trzustki po przeszczepie nerki, oraz przeszczep samej trzustki. Najczęściej wykonuje się przeszczep równolegle trzustki i nerki, gdy pojawiła się już niewydolność wynikająca z nefropatii. (Skoro i tak trzeba brać immunosupresję i przechodzić ciężką operację z powodu nerki, to można spróbować także „wymienić” trzustkę).
  2. Choć przeszczep trzustki faktycznie może oznaczać „wyleczenie” z cukrzycy (w końcu mamy organ, który produkuje insulinę!), to musimy pamiętać, że zamiast insulinoterapii teraz do końca życia musimy przyjmować leki immunosupresyjne. W organizmie pojawia się nowy narząd, który nasz układ odpornościowy traktuje jako „obcy” i chce z nim walczyć. Dlatego też po przeszczepie stosuje się leki immunosupresyjne, których celem jest osłabienie układu odpornościowego, żeby nie walczył z nowym narządem. Jednak do efektów ubocznych takiego działania należą częste zakażenia i większe ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych, może także prowadzić do uszkodzenia wątroby, serca czy płuc. Jeśli osłabiamy układ odpornościowy po to, by nasi obrońcy nie bronili się przed przyjęciem przeszczepu, osłabiamy także odporność naszego organizmu na inne choroby i patogeny, stajemy się wręcz bezbronni.
  3. Dlatego też po przeszczepie musimy uważać na różnego rodzaju infekcje, nasz organizm jest osłabiony i wcale nie oznacza, że „możemy wszystko”. Świetnie wyjaśniła to sama Małgosia w wymienionym wcześniej wywiadzie. Należy żywić się według zasad zdrowego żywienia, także nie przesadzać z niezdrową dietą, nie jest zalecane spożywanie alkoholu, ostrożnie z wysiłkiem fizycznym itp. itd.
  4. Transplantacja wiąże się z ryzykiem:
  • nieprzyjęcia się przeszczepu
  • trudności wynikających z samej operacji
  • i z tym, że mimo „nowej” trzustki, cukrzyca pojawi się znowu (cukrzyca typu 2 to zazwyczaj efekt stylu życia, cukrzyca typu 1 to choroba autoimmunologiczna i jeśli już jesteśmy na nią narażeni, to nie mamy pewności, że proces niszczenia komórek beta pojawi się znów).

 

5. Według danych NHS, brytyjskiego „NFZ-u” jedna na pięć osób potrzebuje dodatkowej operacji już w pierwszych dniach po przeszczepie z powodu infekcji i krwawienia.

Po roku po udanym przeszczepie trzustki wraz z nerką 85-90% trzustek będzie pracować dobrze. Po dziesięciu latach dobrze pracuje co druga trzustka po przeszczepie,

Po roku po udanym przeszczepie samej trzustki (bez nerki albo już po przeszczepie nerki), 80% trzustek działa u pacjentów po przeszczepie poprawnie. Po 5 latach – problemów nie ma połowa pacjentów. Innych danych brakuje, bo samych przeszczepów trzustki jest na świecie niewiele. Jest to nadal metoda eksperymentalna i nienależąca to standardów leczenia.

 

6. Podsumowując – Małgosiu, trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze jak najdłużej i żebyś w ogóle już nie musiała myśleć ani o cukrzycy, ani o innych zdrowotnych problemach. Tak jak mówisz, może faktycznie wraz z rozwojem transplantologii i nowoczesnych leków takich zabiegów będzie więcej i więcej osób będzie mogło być tak szczęśliwych jak Ty

 

7. Jednak transplantacja trzustki to NIE JEST METODA DLA WSZYSTKICH, raczej dla znacznej mniejszości pacjentów z cukrzycą typu 1. Nie jest to też nadzieja na wyleczenie, tylko bardzo poważna interwencja medyczna, która musi zostać poważnie przemyślana i rozważona, z bardzo wnikliwym rachunkiem zysków i strat (tak jak zrobiła to Małgosia).

Nie bez powodu diabetolodzy nie „zalecają” tej interwencji wszystkim pacjentom – jeśli potrafisz radzić sobie z cukrzycą, wykonujesz pomiary, podajesz insulinę, nie masz powikłań narządowych, przy nowoczesnych rodzajach terapii (pompa, intensywna insulinoterapia) możesz tak samo zjeść pączka i wypić sok – musisz tylko wcześniej zaprogramować bolusa lub zrobić zastrzyk. Z cukrzycą możesz żyć normalnie i tak samo aktywnie jak osoby zdrowe, wiec dobrze się zastanów, czy przeszczep faktycznie jest dla Ciebie. Jeśli czujesz, że mógłbyś radzić sobie lepiej, że potrzebujesz motywacji do działań – zacznij reedukację, ucz się o cukrzycy, o nowoczesnych metodach leczenia, zapisuj się na szkolenia grupowe i indywidualne, także na www.edu-cukrzyca.pl.

Jeśli jednak czujesz, że nie radzisz sobie z cukrzycą i że z każdym rokiem może być tylko gorzej, jesteś przy tym gotowy na innego rodzaju poświęcenia (np. kilka tygodni w szpitalu) i myślisz, że przeszczep raz na zawsze zmieni Twoje życie na lepsze, skontaktuj się z Małgosią lub ośrodkami transplantologii wymienionymi przez Małgosię w wywiadzie. Potraktuj to rozwiązanie jednak jak ostateczność. A wcześniej – naucz się żyć z cukrzycą!

Źródło: Henry Gray (1918) Anatomy of the Human Body

Źródło: Henry Gray (1918) Anatomy of the Human Body

Kalendarz Szkoleń

.Termin szkolenia